Kolory Polski to letnia propozycja Filharmonii Łódzkiej dla osób, które chcą połączyć słuchanie muzyki w najlepszym wykonaniu ze zwiedzaniem zabytków regionu łódzkiego. W starych kościołach i klasztorach, tajemniczych zamkach i muzeach rozbrzmiewa muzyka znacznie swobodniejsza i bardziej różnorodna od tego, co filharmonia proponuje słuchaczom od jesieni do wiosny. W programie dominują autorskie projekty, inspirowane folklorem i sztuką dawną, oraz niekonwencjonalne opracowania muzyki klasycznej i rozrywkowej. Występują zarówno słynni artyści, jak i młodzi muzycy, którzy rozpoczynają dopiero swoją karierę. Rzadko spotykane instrumenty, artyści ludowi na estradzie razem z profesjonalistami, odważne improwizacje – to propozycja dla tych, którzy nie boją się wyjść poza utarte schematy muzyczne.
Skoro już przypomniałem sobie o blogu, to napiszę co aktualnie DziejeSie w moim życiu ;P
Po pierwsze zakończyłem szkołę licealną (XII LO w Łodzi) ze średnią ~4,12. Mnie tam ten wynik się podoba. Same 5, 4 i 3, ale także jedna 6 i 2 :/
Teraz rozpoczął się okres matur, do którego to przygotowywać się miałem już od stycznia. Rzeczywistość zweryfikowała oczekiwania… więc naukę rozpocząłem na 2 tygodnie przed końcem szkoły… tydzień kontynuowania po zakończeniu… i teraz między kolejnymi egzaminami.
Także jak widać wiele tego nie ma to i efekty mogą być marne. Ważne, żebym dał radę dostać się na któryś z informatycznych kierunków na łódzkim Uniwerku. Jak nie, to pójdę na prywatne.
Oczywiście między egzaminami spotykam się z moją kochaną dziewczyną Marlenką, która bardzo trzyma mnie na duchu i wierzy, że wszystko pójdzie dobrze - podobnie też grono przyjaciół :] Dobrze mieć takie wsparcie.
Po maturach biorę się do pracy. Po pierwsze rozpoczynam pewien projekt/zlecenie przewidziany na 3 miesiące pracy. Za wynagrodzenie (gdyż nie jest małe) zakupie sobie samochód. A aby był samochód, to i na kurs prawka trzeba będzie pójść.
Zamierzam też zatrudnić się na etat w jakieś firmie informatycznej… jedna już jest na celowniku.
Ponadto rozpoczynam działalność jako firma, aby móc dalej poszerzać działalność DziejeSie.pl oraz zacząć czerpać jakiś dochód z reklam na rozwój serwisu.
To summing up, póki co wszystko układa się w miarę OK. Teraz marzy mi się tylko wynajęcie własnego lokum, prawo jazdy i samochód, oraz ciągłe parcie do przodu z moimi serwisami
Pozdro
Nasze miasto przygotowało wiele atrakcji
No i trzeba wypozycjonować trochę DziejeSie hehe
Zapraszam do nas na obchody
Jak już 3 osoba typuje mnie do tej zabawy, to może wreszcie warto wziąć w niej udział? Pierwszy był Maks z klasy, drugi Zyx a teraz Limak
Wytłumaczenie zabawy znajdziecie na http://www.zyxist.com/pokaz.php/zostalem_otagowany
1. Lubię przygryzać wargi ;>
2. Pomimo umiejętności programowania w php, NIE CHCĘ być freelancerem, programistą w firmie, kimkolwiek na jakiej kolwiek posadzie, gdzie byłby ktoś ponad mną ;>
3. Chodzę na kurs salsy i krótkofalarstwa, o tym wie mało osób.
4. Chcę mieć dready ale to nie możliwe bo już teraz łysieję
5. Bardzo zwracam uwagę na teksty piosenek i lubię je powtarzać za wokalistami
Niech będzie tyle. Brew pozorom trudna sprawa. A do zabawy kogo typuję? Kurde idę szukać i coś sądzę, że nie znajdę
1. Plushaq
2. Anakin
3. Wooki
4. NoiseMc
5. YagAA
Z wydarzeń najnowszych: brałem udział w kolejnej wojewódzkiej konferencji nauczycieli. Tym razem tematyka brzmiała “Edukacja dla rozwoju społeczeństwa informatycznego”. Moja prelekcja dotyczyła pracy grupowej i trwała 6 minut. Przynajmniej wg planu, bo ponieważ inni przedłużali (myślą że są firmą to im wszystko wolno
) to ja musiałem ograniczyć się praktycznie do przeczytania slajdów w kilka minut. Znalazłem się nawet na zdjęciu właśnie: http://wckp.lodz.pl/index.php?id=(1g005)&zdjecie=15
Na Targach Edukacyjnych też stałem jako przedstawiciel Akademii Młodych Twórców, jednak nie było to zbyt interesujące zajęcie. Foty (już beze mnie) tu http://wckp.lodz.pl/index.php?id=(1g002)
No i kolejna sprawa: zakupiłem wreszcie dwa gramofony i mikser + trochę czarnych płyt. Sprzęt powinien być u mnie w poniedziałek, wtedy pewnie zarzucę jakimiś fotkami z montażu i pierwszego odsłuchu
Jaram się tym strasznie. Wreszcie będzie co robić w chwilach nudy (no bo po co uczyć się do matury
)
Stojąc na przystanku i czekając na autobus nocny można umrzeć z nudów. Dlatego człowiekowi przychodzi tysiąc głupich rzeczy do głowy. I tak dziś padło na temat śniegu, spodni i kobiet.
Czy zauważyliście, że bez różnicy na to jakie facet nosi buty, zawsze ma on suche nogawki swoich spodni (jeans).
Zaś kobieta, czy to halówki, czy to obcas… zawsze jej spodnie nabierają hektolitry wody przy końcach
I to nie chodzi o długość czy coś. No nie mam pojęcia.
Żeby nie było… druga ciekawa rozkmina to to, że kobieta i tak zawsze ma czystsze buty niż facet
18 lat skończone, 19 rok się zbliża, więc i wojsko zaczęło ścigać. Komisje lekarską mam mieć 16 marca bodajże. Chciałbym sobie załatwić kategorie D, tym bardziej z moimi wadami w kolanie. Ale ze wszystkim muszą być kurwa problemy.
Nie dość, że wydałem 100zł na poradę u ortopedy prywatnego, bo do publicznego dostać się to jak wygrać teraz w totolotka. To co mi powiedział? Że on nic nie może, bez badań za 300zł (rezonans magnetyczny). To jak nic kurwa nie może, to niech nie bierze 100zł. Co to kurwa za porada, ehh. Żal.
O 100zł dalej od kupienia gramofonów. Pierdole, badań nie robie nawet za 10zł. Teraz i tak mi odłożą termin ze względu na szkołe, a teraz jak najszybciej ide starać się o te badania w naszej kochanej publicznej służbie zdrowia. Chociaż czuje, że spotka mnie kolejna klęska.
Otrzymanie kategorii innej niż D wiąże się też z pójściem na studia. Chyba jednak wybiorę zaoczny tryb. Szkoda czasu na dzienne. Kurwa, a pamiętam jak jeszcze 2 miesiące temu myślałem o dziennych na WSHE. Ile to człowiek może zmienić w głowie w niecałe 60 dni.
Żeby jeszcze było na kim polegać, czy u kogo szukać wsparcia. Ale jak była taka osoba przez chwile, to kazała wypierdalać ze swojego życia. Żal po raz drugi.
Dobra nie wkurzam się już, przechodzimy do tematu dzisiejszej rozkminy z Kubą na przystanku
I czemu przysłowia zawsze muszą się sprawdzić.
Oczywiście w temacie to tylko taki żart, bo DziejeSie wcale mnie nie nudzi a wręcz daje wciąż energetycznego kopa do działania i poczucie spełnienia
Ostatnio napisali o nas w internetowej gazecie superfakty.pl [tnij.com/napisali]
Teraz czekać tylko, aż zauważą nas również “papierowe” brukowce ;P